Aktualności · Rozwody i podział majątku

Sąd dzieli mieszkanie, ale nie dzieli kredytu

Rozwody i podział majątku

To pytanie zaskakuje niemal każdego, kto kończy podział majątku: mieszkanie przypadło jednej osobie, a bank dalej pisze do obojga. Wyrok sądu nie zmienia umowy kredytowej — wobec banku pozostajecie współkredytobiorcami odpowiedzialnymi solidarnie. Wyjaśniam, co to znaczy w praktyce i dlaczego rozmowę z bankiem lepiej odbyć przed podziałem, a nie po nim.

Podział majątku po rozwodzie kojarzy się z jednym pytaniem: komu przypadnie mieszkanie. Rozmowa zwykle kończy się w chwili, gdy sąd to rozstrzygnie — i właśnie wtedy zaczyna się problem, o którym mało kto pomyślał wcześniej. Bo mieszkanie to aktywo, a kredyt to dług. A sąd dzieli aktywa.

Dlaczego wyrok nie działa na bank

Postanowienie o podziale majątku rozstrzyga, co komu przypada spośród tego, co macie. Nie ingeruje natomiast w umowę, którą oboje podpisaliście z bankiem — bo bank nie jest stroną tego postępowania i nikt nie pytał go o zdanie. Z jego perspektywy nic się nie zmieniło: dalej ma dwóch kredytobiorców, którzy odpowiadają solidarnie.

Solidarna odpowiedzialność brzmi jak formalność, ale znaczy rzecz bardzo konkretną: bank może żądać spłaty całości od każdego z Was z osobna. Nie „po połowie” i nie „od tego, kto dostał mieszkanie”. Od każdego — całości. Jeśli druga strona przestanie płacić, bank zwróci się do Ciebie i będzie miał do tego prawo, choć w mieszkaniu nie mieszkasz i formalnie do Ciebie nie należy.

Sąd dzieli to, co macie. Tego, co jesteście winni, nie dzieli nikt — dopóki nie zgodzi się na to bank.

Co realnie zmienia sytuację

Jedyną drogą jest zgoda banku na przejęcie długu przez jedną osobę. Bank nie udziela jej automatycznie — poprzedza ją ponowna ocena zdolności kredytowej tej osoby, tak jakby zaciągała kredyt od nowa. I tu wychodzi rzecz, którą warto sprawdzić zawczasu: kredyt liczony kiedyś na dwa dochody nierzadko nie mieści się w jednym.

W praktyce oznacza to trzy możliwe scenariusze:

  • Bank zgadza się na przejęcie długu. Sytuacja się domyka: jedna osoba zostaje z mieszkaniem i z kredytem, druga wychodzi z obu.
  • Bank odmawia. Kredyt zostaje wspólny mimo podziału — wtedy trzeba zaplanować, jak rozliczacie się między sobą i co się stanie, jeśli któreś przestanie płacić.
  • Nieruchomość idzie na sprzedaż. Kredyt zostaje spłacony ze środków ze sprzedaży, a Wy dzielicie to, co zostanie. Rozwiązanie najmniej pożądane emocjonalnie i często najczystsze prawnie.

Który z nich wchodzi w grę u Ciebie, wiadomo dopiero po rozmowie z bankiem. Dlatego namawiam, żeby odbyć ją zanim ustalicie, komu ma przypaść mieszkanie — a nie po tym, jak sąd już to przesądzi.

Kiedy się tym zająć

Podział majątku to zwykle osobne postępowanie, prowadzone przed sądem rejonowym już po rozwodzie. Opłata wynosi 1000 zł, gdy się spieracie, albo 300 zł, jeśli składacie zgodny projekt podziału — i to jest pierwszy powód, żeby spróbować się porozumieć. Drugi jest taki, że przy zgodnym projekcie macie wpływ na to, jak wygląda całość: również na to, co dzieje się z kredytem.

Terminu na złożenie wniosku nie ma żadnego — roszczenie się nie przedawnia i formalnie można wystąpić o podział także wiele lat po rozwodzie. To jednak nie znaczy, że zwlekanie jest bezpieczne. Z czasem trudniej udokumentować, co wchodziło w skład majątku i ile było warte, a przy kredycie dochodzi rzecz jeszcze prostsza: przez te lata ktoś go spłacał. Im później siadacie do rozliczenia, tym więcej jest do rozliczenia.


Jeśli masz wspólny kredyt i przed sobą podział majątku, zadzwoń, zanim cokolwiek ustalicie na piśmie. Powiem wprost, co da się zrobić w Twojej sytuacji i w jakiej kolejności — także wtedy, gdy odpowiedź nie będzie taka, jaką chciałbyś usłyszeć.

Kontakt · Kościan

Pierwszy telefon jest najtrudniejszy

Nie musisz mieć poukładanej całej sytuacji ani gotowych odpowiedzi. Nie musisz też od razu decydować się na współpracę. Wystarczy, że opowiesz, co się dzieje — powiem Ci wprost, na czym stoisz i co warto zrobić w pierwszej kolejności.

Skontaktuj się

Dzwonisz bezpośrednio do adwokata, który poprowadzi Twoją sprawę.

Telefon bezpośredni664 548 979
Adres kancelariiul. Rynek 32A/4, 64-000 Kościan
Godziny przyjęć poniedziałek – piątek: 9:00 – 17:00
spotkania poza godzinami — po wcześniejszym umówieniu
Rynek 32A/4, Kościan