Rozwód ma tę nieprzyjemną właściwość, że wymaga od Ciebie rozważnych decyzji dokładnie wtedy, gdy najtrudniej je podejmować. Terminy biegną niezależnie od tego, jak się czujesz, a pisma trzeba składać na czas. Moją rolą jest zdjąć z Ciebie tę część: przygotować dokumenty, pilnować terminów, prowadzić kontakt z sądem i wyjaśniać każdy krok, zanim go zrobimy.
Prowadzę sprawę osobiście, od pierwszej rozmowy po prawomocny wyrok — a jeśli trzeba, także dalej, przy podziale majątku. Tam, gdzie jest szansa na porozumienie, kieruję sprawę w tę stronę. Nie z zasady, tylko dlatego, że wieloletni spór obciąża obie strony, a najmocniej odbija się na dzieciach.